Oznaczenia trudności poradników

Poradniki, inaczej „tutoriale” (z ang. poradniki, przewodniki) mogą być różnego rodzaju. Sami wiecie, że czasami wszystko jest w nich wyjaśnione dokładnie, prostym językiem, a czasami jest podana informacja ogólna, i trzeba już znać program, aby z takiej ogólnej informacji skorzystać. Przygotowałem kilka przykładów, które ilustrują to, co chcę wyjaśnić. Poszukajcie poradnika dotyczącącego np. nawigacji w Widoku 3d, niezależnie od wersji Blendera. W naszym kursie taki poradnik jest już obecny dla wersji 2.66:
Polski Kurs Blendera: Widok 3d
  W poradniku tym tłumaczone są bardzo dokładnie podstawy, włącznie z tym jak pracować z myszą, gdzie klikać i co zrobić, aby opanować poruszanie się po prostu w samym widoku. Jest to poradnik dla początkujących, rzecz jasna, i jest im bardzo potrzebny. Możemy z łatwością przypisać taki poradnik do kategorii trudności: łatwe, a samo tłumaczenie opisać jako „dokładne”. Inny poradnik, przygotowany przez tego samego autora, na temat modyfikatora Displace jest już nieco bardziej zaawansowany, zakłada, że opanowaliście pewne minimalne podstawy, konieczne do pracy. Mimo, że tłumaczenie nie jest już takie dokładne, dotyczy ono nadal spraw prostych, i przeznaczonych dla początkujących. Oto on:
Polski Kurs Blendera: Modyfikator displace
Taki poradnik dotyczy rzeczy, która jest średnio dokładnie wyjaśniona, ale leży jeszcze w granicach kategorii „łatwe”. Sam poziom tłumaczenia jednak może już być niedostępny dla osoby, która usiadła do Blendera po raz pierwszy. Jeszcze inne poradniki to np. wyjaśnienia Bartka Skorupy na temat map normalnych:
PKB: [0/10] Miksowanie Normal Map – WSTĘP
Zauważcie, że tłumaczenie jest tam dość dokładne, ale z pominięciem podstaw – Bartek zakłada, że gdy bierzecie się za taki temat jak mapy normalne, to jesteście na tyle zaawansowani, że nie trzeba powtarzać tego, co mówi się dzieciom w przedszkolu. Ten materiał zaklasyfikowałbym do tematów trudnych, wyjaśnionych na średnim poziomie dokładności. Dla początkujących ten poradnik może być niedostępny, dla średnio-zaawansowanych być może także ze względu na złożność matematyki, którą Bartek przywołuje, zwłaszcza w ostatnim poradniku serii. Zwracam na to uwagę, ponieważ poprzez lata pracy z Blenderem, i podczas tworzenia i oglądania poradników, zrozumiałem, że typowy opis trudności nie jest wystarczający. Sami wiecie jak to zwykle wygląda: podaje się określenia w stylu „łatwy”, „prosty”, „średnio zaawansowany” – jakie to długie! Albo na przykład „dla zaawansowanych” a potem okazuje się, że mowa jest o ustawianiu oświetlenia 3-punktowego, ale bez podanych klawiszy naciskanych podczas tego procesu. Dla niektórych będą to podstawy, dla innych poziom trudności nie do przejścia. Proponuję zatem, abyśmy w PKB stosowali PODWÓJNĄ skalę trudności. Coś, co powie Wam od razu, czy tłumaczenie jest dokładne czy ogólne, oraz czy temat jest złożony, czy prosty. Zobaczcie jak może to wyglądać np. na wykresie trudności poradników: Jak widzimy, można na takim wykresie ustawić prawie każdy poradnik, ponieważ prawie każdy poradnik jest w jakiś sposób wyjaśniony i dotyczy jakiegoś tematu. Tematy mogą być łatwe, średnio-trudne i trudne, podobnie jak tłumaczenie może być proste, zrozumiałe, lub skomplikowane i zagmatwane, albo ogólne i wymagające dobrej znajomości Blendera. W Internecie możemy znaleźć poradniki które są kombinacją wszystkich możliwych stopni trudności i jasności tłumaczenia. W PKB jest podobnie, ale chciałbym, aby była możliwość wyszukania poradników, które są np. tylko łatwe, albo tylko ogólne. Wtedy zamiast mało miarodajnego określenia „średnio trudny”, będzie szansa wybrać to, co jest najodpowiedniejsze. Jak jednak opisać poradniki? Przecież nie będę do każdego z nich robił wykresu! Wymyśliłem, że jednak zrobię wykres, ale uproszczony. Podzielimy trudność na trzy stopnie – łatwy to 1, trudny to 3, średni jest w połowie. Tak samo możemy podzielić stopień ogólności: poradniki dokładne to 1, trochę mniej dokładne to 2, a bardzo ogólne to 3. Zatem mamy dwie liczby, i wystarczy zapamiętać, że mała liczba to łatwiejszy materiał. Gdybym powiedział, że jest to poradnik wyskalowany na 23, to wiadomo, że jest on na temat średnio złożonych zagadnień, a tłumaczenie będzie bardzo ogólne. Gdy znajdziesz poradnik, którego skala to 31, oznaczać to będzie, że możesz się spodziewać tematu bardzo trudnego, ale tłumaczonego bardzo dokładnie, tak, aby nawet osoby słabo zaawansowane mogły sobie poradzić. Wprowadzam zatem taki układ oznaczeń:
Tłumaczenie ogólne
Tłumaczenie normalne
Tłumaczenie szczegółowe, dla początkujących
Temat prosty Trudność średnia Temat trudny
Oprócz takich znaków, które zawsze można poznać, nawet na czarno-białym wydruku, pamiętać należy, że najpierw odnosimy się do TEMATU, do MATERIAŁU, czyli konkretu. O czym jest mowa. Dopiero potem – gdy już jest to wiadome, możemy mówić, czy wyjaśnienia są proste, czy ogólne, czy złożone. Przy takim założeniu pierwsza cyfra – 1, 2 lub 3 nie powinna się mylić z drugą. Najpierw temat, potem tłumaczenie. Aby ułatwić interpretację takich oznaczeń (bo dla kogoś z zewnątrz taki kształt nic nie znaczy) dodałem kolory. Zielony – to jak zielone światło – zaprasza do wejścia. Żółty to kolor ostrzegawczy i tam już trzeba coś wiedzieć, a czerwony jest po prostu dla zaawansowanych i już. Taki system to 9 poziomów trudności – zamiast zwykłych trzech, które stosowałem poprzednio. Mam wielką nadzieję, że przyda się to już niebawem, a Was chętnie zapytam o to, co na ten temat myślicie – w komentarzach. Istnieją poradniki, które nie dają się przypisać do tych kategorii. Mam na myśli np. tzw. timelapsy – czyli nagrania z ekranu, przyspieszone i często pozbawione komentarza. Osoby, które są zaawansowane mogą popatrzeć i zrozumieć co się dzieje, natomiast początkujących często takie rzeczy gubią. Jednak gdy zamiast wyjaśnień leci np. muzyka, taki poradnik nie ma wymiaru wyjaśniającego – nie mogę do niego przypisać żadnej ogólności tłumaczenia, bo samego tłumaczenia brak. Takie poradniki miałyby opis niepełny, ale – chwila – przecież to w ogóle nie są poradniki! Dlatego nie uwzględniłem ich w klasyfikacji. Nie uwzględniłem także pewnych specyficznych rodzajów poradników, które mogłyby mieć klasyfikację, na przykład:
  • studium przypadku: jest to rodzaj poradnika, w którym nie pokazuje się funkcji Blendera ani nie tłumaczy, jak zrobić coś, ale mówi się o tym, jak coś zostało zrobione, pokazując część lub całość rozwiązania. Takie materiały mają dość spory poziom ogólności a jednocześnie dotykają bardzo głębokich szczegółów, są wybiórczo dokładne i najczęściej skomplikowane, ponieważ prezentują rozwiązania jakichś nietypowych problemów. Są to wartościowe materiały, jednak powinniśmy pamiętać, że nie są to poradniki takie jak wszystkie inne
  • wywiady, sesje na żywo lub dialogi, dokumentacja współpracy itp. Czasami zdarzają się takie niby-poradniki, w których można znaleźć porady na temat Blendera (przykładowo – rozmawia dwóch fachowców, i jeden drugiego pyta jak ten rozwiązałby pewien skomplikowany problem). Takie poradniki zwykle są dla zaawansowanych i przedstawiają ogólne pomysły na rozwiązania lub metody postępowania. W zasadzie miałyby kod 33, ale często poziom wyjaśnień nie daje się ustalić, ponieważ nie ma wyjaśnień. Czasami są to wspomnienia („wtedy robiło się to ręcznie”), albo namysły („wydaje mi się, że powinno działać to w ten sposób”). Jak sami widzicie – trudno jednoznacznie określić, o co może chodzić i jaki poziom w naszej klasyfikacji miałyby takie nagrania.
  • Infografiki, arty, tabele, wykresy i inne materiały statyczne, które prezentują wiedzę Blenderową, ale w bardzo jednoznaczny i niezmienny sposób. Należą tutaj np. dokumenty z mapą klawiatury Blendera, tabele współczynników załamania światła i inne źródła informacji. Nie zawsze są to poradniki dotyczące Blendera – tylko po prostu przydatne zasoby. Nie ma sensu mieszać ich z prawdziwymi poradnikami.
Na koniec chcę napisać, że klasyfikacja jest robiona „na oko”, „na czuja”. Po latach nauczania Blendera mogę ocenić czy dany materiał znajduje się na początku drogi uczącego się albo czy dotyczy spraw, które poznaje się pod koniec nauki. Czasem ten sam poradnik może należeć do kilku poziomów, zależnie od osoby, która go ogląda. Dziś jest to dla Ciebie zaawansowany temat, a za miesiąc może być już prostymi podstawami. Jeżeli zatem będzie Wam się wydawało, że źle oceniłem skalę trudności, po prostu wybaczcie, lub napiszcie mi o tym – nie jest to nic od czego zależałyby losy ludzkości, więc po prostu się nie przejmujmy! 🙂 Jest na ten temat materiał filmowy – zapraszam do obejrzenia. Wtedy wszystko powinno być już jasne. Materiał ten nagrałem w chwili, gdy kończyłem prace nad nowym wyglądem strony – możecie na nim zobaczyć jak wyglądała stara strona 🙂
Polski Kurs Blendera: Nowe porządki, nowa strona, nowy podział treści
 

Wasze przemyślenia

Też mam maratonik weekendowy, ale z okienkami w zajęciach.
Nie znam WordPressa, ale filozofia jest zbieżna z Drupalem, którego znam na tyle, że podejrzewam, że i w wordpresie, musi istnieć możliwość pracy z taksonomią, tyle że pewnie w standardzie to wyświetlanie płaskie. Widziałam moduły do arytmetycznych i logicznych operacji na taksonomii.
Pomysł 2
Jak pisałem, jestem amatorem i takich osób jest większość. Potrafię jedynie pod materiałem wyrazić swoje uznanie. Zresztą PKB znam chyba jeszcze od czasów czarno-białych telewizorów, ale słowa nie napisałem, bo co ja mądrego mogę powiedzieć w temacie. Ale nawet ja moimi małymi rączkami mógłbym troszkę pomóc. Pomyśl Piotrze o zrobieniu kategoryzacji komentarzy! Nawet ja potrafię wstawić link z Internetu powiązany z tematem. „krzy1958 też to robił w 13 minucie, ale robił z fajnym addonsem, zobacz pod liniem: xxx”.
Przecież i Tobie i nam chodzi wyłacznie o dobro naszego klubu! Materiał będzie żył, a my amatorzy tez się przydamy. Więc komentarz „ogólny” i „referencyjny” A potem można to różnie wyświetlać.

Nie jest to na pewno sprawa przyszłych tygodni – mam trochę zaległych tutków do zrobienia, sprawy PKB dopiero nabierają tempa, jest masa roboty ze stroną, i bardzo w tym wszystkim przeszkadza mi praca zawodowa i wszystkie inne obowiązki 🙂 Kategoryzacja komentarzy tutaj brzmi fajnie, ale mamy też Forum, na którym wielu zaawansowanych użytkowników wypowiadało się o wiele ciekawiej i szerzej niż pozwala na to interfejs WP. Masz tam prawdziwe perełki, małe tutki, rozwiązania problemów, i są tam także tagi, którymi można opisać swój post. Niektórzy się do tego przykładają, innym to nie robi różnicy – ale coś o czym wspominasz w pewien sposób już na Forum jest. Dlatego – wobec tylu naprawdę ważnych rzeczy, które jeszcze mam do zrobienia, pomysł na kategoryzację komentarzy muszę na razie odłożyć, dla dobra reszty 🙂

Przeczytałem uważnie i bardzo mi się to podoba. Jednocześnie czytając między wierszami nie można nie zobaczyć tego, co się wyrabia w tych dniach pod czapeczką autora. Ten opis to demonstracja zapału, nowe otwarcie. Absolutnie wspieram, materiały Piotra mają wymiar dydaktyczny. Blender jako unikatowa perełka zasługuje na wykrojenie kawałka życia, jestem amatorem, raczej początkującym, ale fascynacja programem i podziw dla wielu artystów utrzymuje się u mnie gdzieś od dekady. Teraz od wersji 2.8, próg wejścia tak opadł, że i ja amator czuję lekkie mrowienie przed każdym poniedziałkiem z mega sympatycznym Pablo, a zamiast kowadła już „tylko” w miesiąc zrobiłem siekierkę z Blender Guru. Apeluję do komentatorów, jasne jest, że każdy pomysł można przeględzić, ale wesprzyjmy Piotra. W tym miejscu i tym czasie mamy trochę farta, obiektywnie jest naszym dobrem. Ten zapał będzie miał fazy wzlotów i upadków, nie zabijajmy go jojczeniem. Już straciłem nadzieję, na nową stronę po zapowiedzi (styczeń?) po serii pomocniczych opinii (ikony płaskie, nie wypukłe, ale kolorowe, nie stonowane [bo łatwiej się skupić]…) Wiem co siedzi w głowie człowieka, który chce nieba przychylić, ale wypala się na jałowo (pół życia materiałami dla mnie były maszynopisy, więc forma nie ma dla mnie żadnego znaczenia, tylko treść, byłbym czczęśliwy choćby Piotr rozsyłał zina zwykła pocztą z ręcznej powielarki 🙂
Chcąc dodać a nie modyfikować, ale także aby było coś konstruktywnego, chciałbym zaproponować.
Materiał, bywa, że jest czasem trochę dłuższy i niekoniecznie da się ująć treść w krótkim temacie, może warto już z góry przewidzieć spis treści dla takich materiałów, z indeksem trudności. Ukończenie domku to „modelowanie brył” – na zielono 1,2, ale teksturowanie w tym materiale to 2,2, natomiast praca z 2 mapami normalnymi w tym domku może być już 3,2. Gdyby to się indeksowało na spisach, to chcąc przejrzeć materiały, gdzie pojawia się testurowanie na poziome średnim wyskoczy i dedykowany materiał, ale i niepozorny domek.
Może jest to jakiś nowy trop dla Piotra.

O, widzisz, o tym nie pomyślałem. To znaczy – częściowo tak, bo spisy treści muszą być. Natomiast tagowanie poszczególnych elementów poradnika tym dwuwymiarowym systemem? Hmmm, to będzie trudne, ale pomysł jest świetny. Już wiem, że chcę, aby poradniki zachowały ten sam poziom trudności – generalnie powinny być krótkie, albo posiadać dobry spis treści, w przypadku struktury typu *1 lub *2 (czyli – dowolny temat, ale tłumaczenie dokładne lub średnio dokładne – takie wychodzą najdłuższe).
Ponosi mnie jakaś dziwna tendencja do parametryzacji – już sobie wyobraziłem, że w ten sposób można określić każdy poruszany temat, a na podstawie średniej z takich tematów da się określać średni poziom, chociaż to bez sensu 🙂 Gdyby jednak trzeba było obliczyć czy dana strona porusza tematy dla początkujących, to takie globalne oszacowanie dałoby się zrobić w sposób liczbowy, hm.
Dziękuję Ci za pomysł – a tymczasem wracam do pracy. W chwili gdy to piszę, mam przerwę w zajęciach na Uczelni, a po powrocie (wieczorem) siadam do opracowania nowych tutków. Nagrane są, trzeba teraz zmontować. I już niedługo…. szkoda, że to się tak ciągnie.